Jak dane o klientach gromadzą małe firmy, a jak z takim samym zadaniem radzą sobie wielkie koncerny

Kiedy nabywamy w sklepie jakiś artykuł, to zdarza się, że niekiedy do naszych rąk trafia również druk, w którym mamy podać prywatne dane. W ten sposób instytucje zbierają informacje o swoich konsumentach i ich preferencjach zakupowych.

Później zgromadzone dane zostaną wykorzystane w celach marketingowych. Ta, coraz bardziej popularna praktyka, doczekała się już odrębnej nazwy – marketing bazodanowy staje się pojęciem znanym tak studentom, jak i menedżerom.

Dzięki globalnej sieci możliwa stała się błyskawiczna i sprawna komunikacja. Nie bywają konieczne listy czy znaczki, co znacząco ułatwia kontakty z konsumentem. Wystarczy jedynie zredagować tekst maila, a potem rozesłać propozycję. Jednakże należy pamiętać o tym, aby trafiła ona do odpowiednich odbiorców, czyli tych, którzy w rzeczywistości będą zainteresowani danym towarem albo usługą. Trudno, żeby samotna pani po pięćdziesiątce zechciała nabyć preparat do skóry trądzikowej.

http://www.dcn.pl
Autor: labormikro
Źródło: http://www.flickr.com

Niewielkie firmy prowadzą bazy w trochę prymitywny sposób – na przykład, w Excelu powstaje dokument, który zbiera podstawowe informacje o klientach, a także ich adresy mailowe. Przy okazji pracownice są napominane, aby obok imienia oraz nazwiska umieszczać również bardzo osobiste dane, zdobyte podczas osobistych rozmów. I jeśli dowiedzą się, że klientka przed kilkoma tygodniami urodziła dziecko, to następną konwersację mogą rozpocząć od pytania, jak rośnie córka – tego typu zachowania bywają niezwykle pozytywnie odbierane.
Kompletnie inaczej ten temat należałoby przedstawić biorąc pod uwagę wielkie koncerny. Tutaj wspomniane muszą być cały czas porządkowane – standaryzacja danych bywa bardzo potrzebna, ponieważ w przeciwnym wypadku korzystanie z baz nie ma żadnego sensu. Jeśli np. wpisy będą się duplikować, to do jednego adresata dotrą dwie przesyłki, co w przypadku papierowej korespondencji będzie prawdziwą rozrzutnością firmowych pieniędzy.

Regularna Standaryzacja danych jest zatem obowiązkowa dla tych spółek, które parę lat wcale nie aktualizowały albo nie porządkowały danych o swoich klientach. Te zadania można oczywiście poruczyć pracownikom etatowym, lecz wydaje się, że takie wyjście z sytuacji raczej nie zda egzaminu. Z tak określonym zadaniem poradzą sobie bardzo dobrze tylko osoby zatrudnione w przedsiębiorstwach, które tworzą różnego rodzaju bazy danych. Dodatkowo można także skorzystać z pozostałych usług, takich jak na przykład archiwizacja danych bądź ich segmentacja – zajrzyj do nas. Tak czy inaczej, podjęcie konkretnych czynności bywa o tyle ważne, że w przyszłości przyczyni się do pewnego wzrostu dochodów.